Dermokosmetyki najczęściej kojarzą się z apteką, prostymi opakowaniami i produktami przeznaczonymi do skóry wrażliwej lub problematycznej. Nie oznacza to jednak, że stanowią one oddzielną kategorię prawną albo są lekami. Zarówno krem określany jako dermokosmetyk, jak i zwykły kosmetyk drogeryjny podlegają w Unii Europejskiej przepisom dotyczącym produktów kosmetycznych. Różnice wynikają przede wszystkim ze sposobu opracowania receptury, deklarowanego działania, grupy odbiorców oraz strategii producenta.
Co oznacza dermokosmetyk?
Określenie dermokosmetyk jest używane przede wszystkim w handlu i komunikacji marketingowej. W obowiązujących przepisach unijnych nie występuje ono jako osobna kategoria produktów. Rozporządzenie dotyczące kosmetyków definiuje produkt kosmetyczny jako substancję lub mieszaninę przeznaczoną głównie do oczyszczania, perfumowania, zmiany wyglądu, ochrony albo utrzymywania w dobrej kondycji zewnętrznych części ciała, zębów lub błon śluzowych jamy ustnej.
Jeżeli więc krem określany jako dermokosmetyk ma nawilżać, natłuszczać, oczyszczać, chronić lub poprawiać wygląd skóry, z punktu widzenia prawa pozostaje kosmetykiem. Musi spełniać takie same podstawowe wymagania bezpieczeństwa jak produkt sprzedawany w drogerii, supermarkecie czy perfumerii.
Sama obecność na półce aptecznej nie zmienia statusu produktu. Apteka może sprzedawać zarówno leki, wyroby medyczne, suplementy diety, jak i kosmetyki. Miejsce zakupu nie przesądza więc o tym, do której grupy należy konkretny preparat.
W praktyce mianem dermokosmetyków określa się zwykle produkty kierowane do osób z cerą wrażliwą, suchą, reaktywną, skłonną do niedoskonałości, zaczerwienienia lub przebarwień. Często mają prostsze receptury, zawierają składniki wspierające barierę ochronną i są dostępne w kilku wersjach przeznaczonych do różnych potrzeb skóry. Nie jest to jednak reguła gwarantowana prawem.
Jakie to są dermokosmetyki?
Do dermokosmetyków zalicza się zazwyczaj produkty do pielęgnacji twarzy, ciała, skóry głowy i włosów, które są przedstawiane jako odpowiednie dla określonego rodzaju cery lub konkretnego problemu pielęgnacyjnego. Mogą to być kremy nawilżające, emulsje do mycia, balsamy, sera, szampony, preparaty do skóry atopowej, kosmetyki przeciw niedoskonałościom oraz produkty z filtrami przeciwsłonecznymi.
W ich składach często pojawiają się ceramidy, gliceryna, mocznik, niacynamid, pantenol, skwalan, kwas hialuronowy, kwas azelainowy, kwasy złuszczające lub substancje łagodzące. Te same składniki mogą jednak występować również w zwykłych kosmetykach drogeryjnych. Nie istnieje lista substancji, których obecność automatycznie zmienia krem w dermokosmetyk.
Podobnie nie ma jednego minimalnego stężenia składników aktywnych, które musi zawierać każdy produkt używający takiego określenia. Dwa kremy mogą mieć bardzo podobne receptury, mimo że jeden jest przedstawiany jako dermokosmetyk, a drugi jako standardowy kosmetyk do codziennej pielęgnacji.
O jakości preparatu nie przesądza również biały kartonik, nazwa przypominająca termin medyczny ani informacja o sprzedaży w aptekach. Najwięcej można dowiedzieć się z pełnego składu, deklarowanego przeznaczenia, sposobu użycia oraz danych potwierdzających działanie podawane przez producenta.
Czy dermokosmetyk jest lekiem?
Dermokosmetyk nie jest lekiem tylko dlatego, że jest przeznaczony do skóry z trądzikiem, atopią lub łuszczeniem. Kosmetyk może wspierać pielęgnację, poprawiać nawilżenie, ograniczać uczucie ściągnięcia albo zmniejszać widoczność niedoskonałości, ale jego głównym przeznaczeniem nie powinno być leczenie choroby.
Lek ma odmienny status, procedurę dopuszczenia do obrotu oraz wskazania medyczne. Może zawierać substancję leczniczą i być stosowany w zapobieganiu albo leczeniu chorób. Kosmetyk ma przede wszystkim pielęgnować, oczyszczać, chronić lub zmieniać wygląd.
Granica nie zawsze jest oczywista dla konsumenta. Krem nawilżający stosowany przy atopowym zapaleniu skóry może poprawiać komfort i wspierać barierę naskórkową, lecz nie zastępuje leczenia zaleconego przez dermatologa. Podobnie kosmetyk do cery trądzikowej może ograniczać przetłuszczanie i pomagać w pielęgnacji, ale nie musi działać tak jak lek zawierający substancję stosowaną w terapii trądziku.
Komisja Europejska zwraca uwagę na produkty graniczne, które mogą być trudne do zaklasyfikowania do jednej kategorii. O statusie decyduje między innymi skład, sposób działania i deklarowane przeznaczenie, a nie sama nazwa umieszczona z przodu opakowania.
Czym dermokosmetyki różnią się od kosmetyków drogeryjnych?
Najczęściej różnica polega na pozycjonowaniu produktu i grupie osób, do których jest kierowany. Dermokosmetyk bywa opracowywany z myślą o cerze wymagającej łagodnej pielęgnacji, natomiast zwykły kosmetyk może koncentrować się na zapachu, konsystencji, makijażu, wygładzeniu albo codziennym nawilżaniu.
Nie oznacza to, że kosmetyk drogeryjny musi mieć gorszy skład. W drogerii można znaleźć preparaty bezzapachowe, przebadane dermatologicznie, zawierające ceramidy, niacynamid czy substancje łagodzące. Z kolei produkt z apteki może zawierać składnik, którego dana osoba nie toleruje.
W praktyce dermokosmetyki częściej są oferowane w seriach przeznaczonych do skóry suchej, naczynkowej, wrażliwej, trądzikowej lub z przebarwieniami. Zwykłe marki również tworzą jednak podobne linie, dlatego podział coraz częściej się zaciera.
Różnica w cenie może wynikać z marki, opakowania, badań, kanału sprzedaży, reklamy i zastosowanych surowców. Wyższa cena nie dowodzi automatycznie większej skuteczności. Tańszy preparat może lepiej odpowiadać konkretnej skórze, zwłaszcza gdy ma prostą recepturę i dobrze dobrane składniki.
Czy dermokosmetyki są dokładniej badane?
Każdy kosmetyk legalnie wprowadzany na rynek Unii Europejskiej musi przejść ocenę bezpieczeństwa i spełniać wymagania rozporządzenia kosmetycznego. Produkty podlegają także zgłoszeniu w europejskim portalu CPNP, a w Polsce nadzór nad nimi sprawują Państwowa Inspekcja Sanitarna i Inspekcja Handlowa.
Producent dermokosmetyku może dodatkowo prowadzić badania aplikacyjne, aparaturowe lub dermatologiczne. Nie można jednak zakładać, że każdy produkt określany w ten sposób został przebadany szerzej niż każdy kosmetyk drogeryjny. Zakres badań może się różnić w zależności od firmy i rodzaju deklarowanego działania.
Hasła umieszczane na opakowaniach powinny być prawdziwe, poparte dowodami i zrozumiałe dla konsumenta. Unijne przepisy wymagają, aby deklaracje dotyczące działania kosmetyków były zgodne z określonymi kryteriami, w tym prawdziwością, uczciwością i potwierdzeniem dowodami.
Określenie przebadany dermatologicznie nie informuje samo w sobie, jak duża była grupa badanych, jak długo trwał test i jaki dokładnie wynik uzyskano. Warto szukać bardziej precyzyjnych danych, na przykład informacji o badaniu na skórze wrażliwej, pomiarze nawilżenia lub odsetku uczestników, u których odnotowano poprawę.
Czy dermokosmetyki są bezpieczniejsze?
Nie można uznać, że każdy dermokosmetyk jest bezpieczniejszy od każdego zwykłego kosmetyku. Wszystkie produkty kosmetyczne legalnie sprzedawane w Unii Europejskiej muszą być bezpieczne przy normalnym i racjonalnie przewidywalnym stosowaniu.
Dermokosmetyk może być lepiej dopasowany do skóry reaktywnej, jeżeli nie zawiera substancji zapachowych, ma prostą recepturę i składniki wspierające barierę naskórkową. Nadal może jednak wywołać podrażnienie lub reakcję alergiczną. Skóra może reagować na konserwant, substancję zapachową, ekstrakt roślinny albo jeden z aktywnych składników.
Określenia takie jak hipoalergiczny lub do skóry wrażliwej nie oznaczają, że reakcja jest niemożliwa. Ryzyko może być ograniczone, ale nie da się zagwarantować identycznej tolerancji u wszystkich użytkowników.
Przy skłonności do podrażnień nowy produkt dobrze jest wprowadzać pojedynczo. Niewielką ilość można przez kilka dni nakładać na mały fragment skóry, obserwując, czy nie występuje pieczenie, świąd, obrzęk albo nasilone zaczerwienienie.
Jak czytać skład dermokosmetyku?
Skład INCI podawany jest zasadniczo w kolejności malejącej według ilości substancji użytych w recepturze. Składniki obecne w stężeniu poniżej 1 procenta mogą być wymieniane w dowolnej kolejności po tych, których zawartość przekracza ten poziom.
Wysoka pozycja danego składnika na liście sugeruje jego większą ilość, ale nie mówi wszystkiego o działaniu. Niektóre substancje są skuteczne w niewielkich stężeniach. Ważne są także ich forma chemiczna, pH produktu, nośnik i połączenie z innymi składnikami.
Przy suchej i uszkodzonej barierze warto zwracać uwagę na humektanty wiążące wodę, emolienty ograniczające jej utratę oraz składniki lipidowe. W pielęgnacji cery z niedoskonałościami przydatne mogą być substancje regulujące rogowacenie, wydzielanie sebum lub zaczerwienienie.
Nie ma potrzeby odrzucania produktu tylko dlatego, że ma długi skład. Rozbudowana lista może wynikać z obecności wielu składników odpowiedzialnych za konsystencję, trwałość i bezpieczeństwo mikrobiologiczne. Krótki skład również nie gwarantuje dobrej tolerancji.
Czy brak zapachu oznacza lepszy produkt?
Kosmetyki bez kompozycji zapachowej bywają korzystnym wyborem dla osób z cerą wrażliwą, alergiczną albo skłonną do podrażnień. Nie oznacza to jednak, że każdy zapach jest szkodliwy i że preparat bezzapachowy zawsze będzie działał lepiej.
Produkt bez dodanych substancji zapachowych może mieć naturalny zapach surowców. Z kolei określenie bez zapachu może niekiedy oznaczać, że zastosowano substancje maskujące woń innych składników. Dlatego warto sprawdzić całą listę INCI, a nie tylko hasło z przodu opakowania.
Osoba, która przez lata bez problemu używa kosmetyków zapachowych, nie musi automatycznie z nich rezygnować. Przy aktywnym stanie zapalnym, uszkodzonej barierze lub uczuleniu rozsądniejsze może być jednak czasowe ograniczenie produktów zawierających kompozycje zapachowe.
Jak dobrać dermokosmetyk do rodzaju skóry?
Najpierw trzeba ustalić główną potrzebę skóry. Osoba z cerą tłustą może jednocześnie mieć odwodniony i podrażniony naskórek. Stosowanie wyłącznie mocno oczyszczających żeli i preparatów matujących może wtedy nasilać pieczenie oraz uczucie ściągnięcia.
Przy skórze suchej potrzebny będzie produkt ograniczający utratę wody, a nie tylko lekkie serum nawilżające. Warto szukać kremów zawierających składniki natłuszczające i wspierające warstwę lipidową.
Cera skłonna do niedoskonałości nie zawsze dobrze reaguje na jednoczesne stosowanie kilku kwasów, retinoidu i silnego produktu oczyszczającego. Bezpieczniej wprowadzić jeden aktywny preparat, łagodny kosmetyk myjący, krem nawilżający oraz ochronę przeciwsłoneczną.
Przy rumieniu i nadreaktywności trzeba uważać na intensywne peelingi, wysokie stężenia kwasów, alkohol denaturowany i silnie perfumowane preparaty. Sam napis do skóry naczynkowej nie zwalnia jednak z analizy składu i obserwowania reakcji.
Czy dermokosmetyk może zastąpić wizytę u dermatologa?
Kosmetyk może pomagać w codziennej pielęgnacji, ale nie powinien opóźniać rozpoznania choroby. Uporczywy świąd, sączenie, pękanie skóry, bolesne guzki, nagłe pogorszenie stanu cery albo zmiany pozostawiające blizny wymagają konsultacji z lekarzem.
Dermatolog może rozpoznać między innymi trądzik, atopowe zapalenie skóry, łojotokowe zapalenie skóry, trądzik różowaty, alergię kontaktową lub zakażenie. Schorzenia te mogą wyglądać podobnie, ale wymagać odmiennego leczenia.
Dermokosmetyki często są stosowane równolegle z terapią zaleconą przez lekarza. Delikatny preparat myjący, krem odbudowujący barierę i filtr przeciwsłoneczny mogą poprawiać tolerancję leczenia. Nie należy jednak samodzielnie odstawiać leków tylko dlatego, że nowy kosmetyk chwilowo poprawił wygląd skóry.
Jak nie przepłacać za dermokosmetyki?
Przed zakupem warto porównać skład i pojemność kilku preparatów przeznaczonych do podobnego zastosowania. Dwa produkty mogą zawierać zbliżone składniki, choć ich ceny różnią się kilkukrotnie.
Najlepiej wybierać kosmetyk według potrzeby skóry, a nie miejsca sprzedaży. Do codziennego mycia może wystarczyć niedrogi, łagodny żel, natomiast większą część budżetu można przeznaczyć na produkt, którego działanie jest rzeczywiście istotne, na przykład dobrze tolerowany krem ochronny lub preparat przeciwsłoneczny.
Przy bardzo reaktywnej skórze pomocne są próbki i mniejsze opakowania. Zakup dużego słoika nie jest oszczędnością, jeżeli po dwóch aplikacjach pojawi się podrażnienie.
Dermokosmetyk może być wartościowym elementem pielęgnacji, lecz sama nazwa nie gwarantuje lepszego składu, wyższej skuteczności ani braku reakcji niepożądanych. Najwięcej znaczą potrzeby skóry, skład preparatu, wiarygodne informacje o jego działaniu i regularne, prawidłowe stosowanie.
Źródło: www.fitandfashion.pl













